Wrzesień minął, dzieci znają już imiona kolegów, wiedzą, gdzie stoją ich kapcie i który kubek jest „ich”. Wydawałoby się, że najtrudniejszy etap adaptacji mamy za sobą… a jednak nagle we wrześniu uśmiechnięte dziecko zaczyna mówić:
👉 „Nie chcę iść!”
👉 „Zostań ze mną!”
👉 „Nie lubię przedszkola!”
Brzmi znajomo?
To zupełnie naturalny etap tzw. druga fala emocji separacyjnych.
🍂 Dlaczego pojawia się właśnie teraz?
Jesienią dzieci coraz bardziej czują rytm przedszkolnego dnia, zaczynają rozumieć, że to nie jest chwilowa przygoda, ale codzienność. Wraca świadomość, że rozstania z rodzicem są powtarzalne – i to bywa trudne.
W tym czasie dziecko:
-
zaczyna tęsknić bardziej świadomie,
-
testuje granice – sprawdza, czy nadal może liczyć na rodzica, gdy płacze,
-
potrzebuje ponownego potwierdzenia, że przedszkole to bezpieczne miejsce, a rozstanie jest zawsze czasowe.
💛 Co możesz zrobić jako rodzic?
-
Nazwij emocje dziecka
Zamiast mówić: „Nie ma się czego bać”, spróbuj:„Widzę, że dziś trudno ci iść do przedszkola. Chyba trochę tęsknisz.”
Nazwanie emocji pomaga dziecku poczuć się zrozumianym – a to pierwszy krok do spokoju. -
Nie przeciągaj pożegnań
Im dłużej trwają, tym więcej czasu na narastanie stresu. Pomaga jasny, krótki rytuał: przytulas, buziak, „Pa! Do zobaczenia po obiedzie!” i odejście z uśmiechem (nawet jeśli w środku ściska). -
Zaufaj nauczycielom i rytmowi grupy
Dzieci często uspokajają się w kilka minut po rozstaniu. Przedszkole to przestrzeń, w której nauczyciel potrafi „przejąć” emocje dziecka, pomóc mu się zregulować i odnaleźć w zabawie. -
Wieczorem rozmawiaj o tym, co było dobre
Zamiast pytać: „Jak było?”, spróbuj:„Kto dziś siedział obok ciebie na dywanie?”
„Jak pachniała dziś wasza zupa?”
Konkretne pytania pomagają dziecku przywołać pozytywne wspomnienia i budują jego obraz przedszkola jako przyjaznego miejsca. -
Nie obiecuj, że już nigdy nie pójdziesz
To naturalne, że chcemy pomóc dziecku się uspokoić, ale ważne, by komunikaty były spójne z rzeczywistością. Zamiast:„Dziś nie musisz iść”,
lepiej powiedzieć:
„Wiem, że nie masz ochoty, ale po śniadaniu pójdziemy razem – wiem, że dasz sobie radę.”
☀️ Wsparcie zamiast przymusu
Trudne emocje dziecka nie oznaczają, że przedszkole jest złym miejscem. To raczej znak, że dziecko potrzebuje więcej bliskości i potwierdzenia bezpieczeństwa.
To etap przejściowy – a empatyczna postawa rodzica i współpraca z nauczycielami pomagają przejść go szybciej i spokojniej.
🧡 Pamiętaj: płacz, tęsknota, „nie chcę” – to nie cofanie się w rozwoju, lecz kolejny krok w uczeniu się, że można być bezpiecznym nawet wtedy, gdy rodzic nie jest obok.










